Witaj na FitnessOnline.pl!

Dodaj komentarz Komentarze (300)

  • Zgłoś nadużycie
    natalia (Gość), 1 września 2009, 22:50

    witam! planuje rozpoczac diete od jutra zastanawiam sie tylko czy nic niezmnieni jesli befsztyk zamienie na gotowana piers z kurczaka pozdrawaim i prosze o rade

  • Zgłoś nadużycie
    meg (Gość), 2 września 2009, 16:05

    dzis jest moj 10 dzien. do tej pory wytrwalam chociaz spadek wagi nie jest jakis oszalamiajacy(tylko 3 kg :( ), no ale zamierzam wytrzymac do konca. z reszta to dosc dziwne bo w pierwszym tygodniu dopiero 4-o dnia zauwazylam spadek wagi ktory utrzymal sie.. uwaga uwaga.. az do niedzieli. ludze sie ze w tym tygodniu tez tak bedzie. jedno jest pewne mam juz serdecznie dosc wody, salaty i jajek na twardo...
    jesli chodzi o zamienianie befsztyku gotowana piersia kurczaka to mozesz :) dla mnie osobiscie befsztyk smakowal jak podeszwa ;) pozdrawiam i trzymam za Was kciuki dziewczynki!!

  • Zgłoś nadużycie
    T (Gość), 7 września 2009, 16:50

    Hej! mam 154 cm, 52 kg, czyli BMI w normie. Problem w tym, że nie jestem zachwycona swą figurą, zawsze marzyłam o usunięciu tych kilku ostatnich kilogramów. Przez dwa ostatnie lata zdrowo się odżywiałam, prawie nie jadłam produktów mącznych, głównie warzywa, nabiał, czasem owoce, przede wszystkim zdrowo, fast food naprawdę sporadycznie. Dodatkowo regularnie ćwiczyłam, prawie codziennie biegałam, przynajmniej raz w tygodniu basen, albo coś intensywniejszego. Wody również piłam bardzo dużo, zdarzało się nawet po 4 litry dziennie. I co? Pochwalić mogę się jedynie tym, że przez ostatnie dwa lata przytyłam pół kilograma, zamiast stracić.
    Kończę drugi dzień diety, narazie czuję się super, żadnych efektów ubocznych, w dodatku bardzo lubię kawę, szpinak, pomidory (w końcu sporo się ich już w ostatnim roku najadłam), nie wybrzydzam, co więcej wcale nie wydaje mi się bym jadała tak znowu wiele mniej niż zwykle, ale to przecież dopiero początek...
    Boję się tylko tego, że ta dieta mimo wszystko może być dla mnie zbyt intensywna, co sądzicie? Mi naprawdę zależy na zgubieniu tych ostatnich 4 kg.

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 8 września 2009, 14:40

    Witam. Dzis mój pierwszy dzień diety Kopenhaskiej...Mąż wyjechał na 5 dni więc nie będzie mnie kusił smacznym jedzonkiem. Wczoraj urządziłam sobie pozegnalną ucztę - było wszystko - lody, bezy, chińszczyzna :) )) Zobaczymy co będzie. Jest popołudnie, mam kawę i obiad za sobą i nie mogę się doczekać kolacji. Ponieważ jestem ihtio - vegetarianką ( jadam tylko ryby, żadnego mięsa) zastapię wszystkie befsztyki i kurczaki dorszem z mikrofali. startuję z wagą 83 - trzymajcie za mnie kciuki. Jutro się odezwę i podam szczegóły. trzymajcie się

  • Zgłoś nadużycie avatar
    kwiatuszek, 8 września 2009, 20:54

    Witam! Dziś zaczęłam Kopenhaską. Mój cel to 5 kg mniej w ciągu tych 13 dni. Trzymajcie kciuki bo ja mam zwykle słomiany zapał. Będę informować o efektach. pozdrawiam wszystkich o silnej i tej mniej silnej woli ;]

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 9 września 2009, 10:11

    Kwiatuszku zróbmy to razem!!! Powodzenia! Cześć Dziewczyny. Pierwszy dzień za mną. Na kolacje (16.30 - bylam taka głodna, że nie wytrzymałam ani dłużej) zrobiłam sobie sałatę z pomidorem i pieczonego dorsza - BEZ SOLI!!! Tragedia! W połowie posiłku zrobiło mi się niedobrze. Dorsz smakował tragicznie... a muszę powiedzieć, że lubię ryby. No dobra. Na wieczór pozwoliłam sobie na trochę coli zero cukru. Nie ma ani cukru ani węglowodanów więc wychodzę z założenia, że nie zaszkodzi :) )) Jutro stanę na wadze i dam wam znać. Trzymajcie się!

  • Zgłoś nadużycie avatar
    Beata, 9 września 2009, 12:02

    Witam, wszystkie Panie i Panów, bo może sa wsród nas panowie, ale sie nie ujawniają. Ja dietę zaczynam od niedzieli, ponieważ będę przez kolejne 14 dni w domu , nie będe wyjeżdzac do rodziny, która katuje mnie smacznymi daniam, i spokojnie będę mogla przeprowadzić swoja dietę. Przez ostatni miesiąc dojrzewałam do tej diety, czytałam rózne opinie w internecie, muszę wypróbować ja na własnej skórze i wtedy będe mogła podzielić sie z Wami, drogie koleżanki i koledzy , swoją opinią i uwagami na ten temat. Dodam również, że amierzam zaopatrzyć się witaminy, aby całkowicie ich nie utracić z organizmu, bo w diecie nie jest pod dostatkiem. Najbardziej obawiawiam się abym nie traciła na sile, ale myślę że 13 dni jakoś dam radę.Pozdrawiam

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 9 września 2009, 12:42

    Beatko i inne dziewczyny. Zapomniałam dodać, że ja również zaopatrzyłam się w zestaw witamin i minerałów. To prawda, to niezwykle istotne bo ani jednego ani drugiego w tej diecie nie za dużo. Jeszcze godzinka i obiadek :) )) Zamiast nieszczęsnego dorsza - paluszki krabowe - 118 kcal w 100g ( Dorsz 88 kcal w 100g) nie przeżyje dorsza jeszcze raz :)

  • Zgłoś nadużycie
    Beata (Gość), 9 września 2009, 12:51

    Będę do Was koleżanki "zaglądać" i wspierać, razem napewno łatwiej.
    Mam pewien plan i rózne sposoby aby obejść kryzysy. Zobaczę jak to wyjdzie w praktyce i bedę o nich poisać na gorąco. Ewa, proszę napisz jakie witaminy kupilaś, bo ja od paru dni biore magnez B6, bo mam skurcze, i zastanawiam sie jaki zestaw dodoatkowo sobie jeszcze zaaplikować ?pozdrawiam

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 9 września 2009, 13:48

    Beatko Biorę Plusssssssssz Witaminy + minerały rozpuszczalne o smaku mandarynkowym :) Nie jest strasznie drogi a są też jego odpowiedniki w aptekach - tańsze. Ma wszystkie witaminy i dużo minerałów. Pozdrawiam

  • Zgłoś nadużycie
    zdesperowana (Gość), 9 września 2009, 16:30

    Mam 18 lat, ważę 62 kg przy wzroście 160 :( :( :( :( :( jestem drugi dzień na kopenhaskiej.
    Miałam już chwile słabości ;((
    ale jakoś daję rade. Rano było mi strasznie niedobrze, musiałam zjeśc kromkę i jabłko, bo bałam sie, że coś mi się stanie w drodze do szkoły.. :O ale jest ok.. obiad zjadłam... teraz jem jogurt naturalny.. plaster szynki zastąpiłam jabłkiem, bo nie mam chudej szynki w domu .. ;O no a zaraz drugi jogurt.. i może pobiegam, czy pocwiczę..
    marzę schudnąc ok 10-12 kg..
    chciałabym wreszcie założyc spodnice, czy coś nie martwiąc się tym jak wyglądam.. :( ((

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 9 września 2009, 16:58

    Droga Zdesperowana. Nie chcę się wymądrzać :) ale bedąc nastolatką takie diety mogą Ci tylko zaszkodzić. Wiem,. że niezbyt Cie to obchodzi - wizja bycia szczupłą jest silniejsza. Ale pamietaj o ew. skutkach ubocznych. Spróbuj chociaż nad ranem przed szkołą zjeść musli z owocami i z mlekiem (0% tłuszczu) albo tosta z dżemem. Podniesie to poziom energii i pozwoli przetrwać szkołę. Za kilka dni zaczniesz mieć problemy z koncentracją, zapamiętywaniem. Myślę, że jeśli pozwolisz sobie na tę małą śniadaniową extrawagancję i tak schudniesz kilka kilo. Ja W twoim wieku nie miałam z tym większych problemów, potrafiłam bez trudu zrzucić 5-7 kg w dwa tygodnie - z tym, że prawie zawsze z efektem jo-jo. Teraz mam 27 lat i nie mogę pozbyć sie kilogramów po ciąży. Postanowiłam, że Kopenhaska będzie moim kopniakiem a po niej dieta 800-1200 kcal. Życzę powodzenia Ewa

  • Zgłoś nadużycie avatar
    kwiatuszek, 9 września 2009, 18:03

    Witam! Mija drugi dzień. Jest OK. Żadnego grzeszku. Ale jak byłam w piekarni po razowy na jutrzejsze śniadanko to przepyszne ciasta tak się na mnie patrzyły..!!!! Ewo możemy się męczyć razem;] Czasami wydaje mi się, że nie wytrzymam tych 13 dni ale zaraz potem doprowadzam się do porządku myślą o wyjeździe na wakacje za 2 tyg.! Pomaga!
    AAA dziewczyny a stosujecie jakieś wspomagacze tzn. przyspieszacze spalania tłuszczu? Pozdrawiam!

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 9 września 2009, 19:43

    Cześć Kwiatuszku. Mój brat zaprosił mnie dziś wieczorem na noc a koleżanki z pracy chcą się wprosić na małe pidżama party z racji wyjazdu męża :) Unikam i jednych i drugich - bo wiem czym to się skończy! Wielkim żarciem! Chciałabym, żeby dzień się już skończył. Żebyśmy ja i mój burczący brzuszek poszli spać. P.S. Zjadłam kiwi. Ja nic nie stosuje. Myślę, że sama dieta jest tak drakońska, że chcąc nie chcąc stracę kilogramy. Ile? Zobaczymy

  • Zgłoś nadużycie
    zdesperowana (Gość), 9 września 2009, 20:02

    No tak, wiem, że To moze miec efekty uboczne. I liczę się z tym, ale nie moge już znieśc jak koleżanki chodzą w spódniczkach, spodenkach, a ja kryję się pod jeansami.. koleżanka z mojej klasy na diecie kopehaskiej schudła 26 kg,... z 90.. i są super efekty, z tym, że ją przedłużała, przerywała itd, ale w ciągu 2 miesięcy tyle schudła.. przy tym trochę ćwiczy i łyka jakieś tabletki wspomagające... mi dziś kończy się 2 dzień.. .póki co, wszystko jak trzeba tylko rano mała kromka i jabłko, bo czułam, że nie dojadę do szkoły.. ale jutro jest razowy na śniadanie to chociaż to.. . :( ( pojeździłam na rowerze.. nigdy nie miałam tak silnej woli ..zawsze moje odchudzanie kończyło się po dniu... a teraz wiem, że muszę być silna,, choć chwile słabości są czasem nie do zniesienia..zażywa ktoś może jakieś dobre tabletki wspomagające to odchudzanie typu linea..czy coś ?? bez recepty? jeśli tak, to podzielcie się ze mną co i jak bierzecie, czy na receptę i ile kosztuje.. poza tym wie ktoś moze jak gotuje się szpinak? bo na jutro muszę go przyrządzić...

  • Zgłoś nadużycie avatar
    kwiatuszek, 10 września 2009, 6:37

    Witam! U mnie OK! -1 na wadze. Miłego dnia !!

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 10 września 2009, 9:15

    Cześć dziewczyny. Zgrzeszyłam. Miałam lampkę wina, 4 czekoladki, 2 kanapki i lody... straaasznie się dzisiaj czuję. A więc zaczynam od nowa. Dzis pierwszy dzień. buuu. Zdesperowana - trzymam więc kciuki tylko rób to z głową. Kwiatuszku gratuluje pierwszego kilograma!

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 10 września 2009, 17:26

    Witam. Dzień pierwszy :) prawie za mną. Zaczynam się robić nerwowa :( Trenuję z moją córeczką siadanie na nocniczku i nieco się denerwuję.
    Śniadanie: kawa z łyżeczka cukru
    Obiad: omlet z dwu jaj bez tłuszczu ( potrzebna patelnia teflonowa ) i łyżeczka dżemu niskosłodzonego ( 30 kcal) a do popicia sok z 1 cytryny
    Kolacja: Tuńczyk z puszki w sosie pomidorowym - bardzo nisko kaloryczny, sałata z cytryną
    Trochę zmodyfikowalam ale nie przeżyje jaj na twardo i pieczonego dorsza - odrzuca mnie :)
    Napiszcie jak Wam idzie. Pozdrawiam Ewa

  • Zgłoś nadużycie avatar
    kwiatuszek, 10 września 2009, 17:42

    hej! za mną prawie 3 dzień. Właśnie wcinam pomidorka i duży owoc (zamieniłam obiad z kolacją). Ewa ja jajka na twardo też nie tknę aleee zrobiłam coś w stylu sadzonego bez odrobinki tłuszczu, na patelni teflonowej ;] smakuje o niebo lepiej. a tak btw. to mój kilogram powrócił. mam nadzieję, że przyczyną tego są hektolitry wody i zielonej herbaty, które wlałam w siebie w pracy;]] pozdrawiam!

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 10 września 2009, 17:49

    Kwiatuszku waż się z samego rana po siusiu :) Najlepiej odda to sytuacje. Litr wody czy innego napoju to kilogram na wadze. Na pewno jutro rano będzie o wiele mniej. Pozdrawiam. I jeszcze jedno. Co powiecie na jednodniowy sok marchwiowy zamiast tartej marchwi ( dzień 4,5,6) ? Nie zawiera cukru a jest o niebo smaczniejszy niz tarta czy surowa marchewka. Fuj

  • Zgłoś nadużycie
    PannaM. (Gość), 10 września 2009, 21:00

    Ja tam lubie Marchewke. Ja osobiscie nie stosuje diety, ale od 7.09 tancze, cwicze, a i na wf. mieszkam w bloku na 3 pietrze i musze lazic tez po schodach ;D i jem sniadanie normalne, ale w miejszej ilosci, kanapke w szkole i obiad, dzis akurat nie jadlam obiadu(a jak zjem to sałatke owocowa) , a kolacji nie jem, juz od jakiegos czasu.. Mam nadzieje, ze przez miesiac, chociaz beda jakies wyniki, jak sadzicie? Uda się ? Waze 73... przy 166... ehh.. ale nie jestem pulchna, az tak bo pewnie mam grube kosci po ojcu, ale mam brzuszek i uda..

  • Zgłoś nadużycie
    meras (Gość), 10 września 2009, 21:56

    najskuteczniejsza dieta to MŻ - czyli mniej żreć, dotychczasowe porcje jedzenia zmniejszać np przez pół - zamiast 4 kromek jeść 2, zamiast całego talerza spaghetti pół, itd ;] najważniejsze to jeść bardziej mało i często niż dużo a rzadko ;)

  • Zgłoś nadużycie
    Ewa (Gość), 11 września 2009, 8:12

    Niestety równie ważne jest to jak zbilansowana jest nasza dieta meras. MŻ jak najbardziej ale z tym że zależy co się je. P.S. drugi dzień. Kawka stoi koło mnie Zamiast cukru 100ml mleka. Pozdrawiam wszystkich

  • Zgłoś nadużycie
    PannaM. (Gość), 11 września 2009, 14:16

    dzis, zjadalm kanapke z pasztetem i kanapke w szkole, teraz sałatke i do konca dnia niiiic. No wode. I cwiczenia ;p

  • Zgłoś nadużycie avatar
    kwiatuszek, 12 września 2009, 9:41

    Witam!! 5 dzień się zaczął i -2 kg!! Czuje się dobrze! Zamarynowałam właśnie rybkę na obiad. Pychaaa. Jak tam u was efekty i silna wola? Ewa jak u Ciebie? pozdrawiam Was ;]

  • Zgłoś nadużycie avatar
    kwiatuszek, 12 września 2009, 9:54

    Aaa i dziewczyny, które już są po Kopenhaskiej czy te zgubione kilogramy dało się zauważyć? Czy to tylko utrata wody i takie tam? Bo dla mnie idealne byłoby kilka cm mniej w udach ;]

  • Zgłoś nadużycie
    Beata (Gość), 12 września 2009, 22:20

    Witam,
    Ja jutro zaczynam 1 dzień, będę z Wami Koleżanki na bieżąco.Zbliżam się do czterdziestki i wszelkie ograniczenia, czyli 1000 kcal czy ŻP dawały mierne efekty. Mam 159 i ważę 50 kg, nie mam nadwagi, ale nie akceptuję sie takiej jaka jestem, nie podobam sie sobie. Chcę spróbować tej diety, jest to jednocześnie sprawdzian dla mej silnej woli.
    Niepowiem, jest to dla mnie wyzwanie. Od poniedzialku również uczestniczę w zajęciach fitness, mam nadzieje że dam radę, że będę miała siłe i nie dopadnie mnie osłabienie.Pozdrawiam wszyskie "dietowiczki", trzymam kciuki i do jutra.

  • Zgłoś nadużycie
    Beata (Gość), 13 września 2009, 18:06

    Hejka! jest co prawda 18.00 jestem juz po wszystki 3 posiłkach, nawet nie były takie złe. Leciusieńko przyprawiłam, dosłownie leciusieńko przyprawiłam ziołami sałatę i szpinak, aby było zjadliwe. Dało sie przełknąć. Jutro kolejny dzień na sporcie, ciekawe czy dam radę na tej niskokoalorycznej diecie.Pozdr.

  • Zgłoś nadużycie
    Beata (Gość), 14 września 2009, 9:53

    No moje Drogie, jestem już na progu 2 dnia i jest nie wesoło.............Poszłam na zajecia sportowe rano i musiałam.........troche przystopować. Nie miałam siły. Kołatanie serca i osłabienie na maxa........Jutro pójdę na zajecia pod wieczór po ostatnim posiłku przed 18.00, zobaczę czy wtedy przynajmniej dotrwałam do końca? Dołaczyłam do tego zajecia sportowe ,ponieważ chce poprawić kondycję i wzmocnić ciało.
    Stoi przedemną gorąca kawka, zaraz dodoam cukier i do kolejnych zajęć....Pozdrawiam.

  • Zgłoś nadużycie
    Jasmina (Gość), 15 września 2009, 14:53

    Zdesperowana! Mamy to samo - 160 cm wzrostu i 60 kg.
    Dziś mój pierwszy dzień i muszę powiedzieć że jestem pełna po tym szpinaku jajkach i pomidorze.
    Nie wydaje wam się, że tego jedzenia jest za dużo? Pewnie mam takie wrażenie bo wczoraj jadłam jeszcze kolacje i czekoladę na pożegnanie.
    Myślicie że schudnę 5kg? Nie mieszczę się w sukienkę z zakończenia liceum a chciałabym ją założyć na inaugurację roku akademickiego...
    Proszę - podajcie ile schudłyście - waga początkowa i wzrost. Tylko w ten sposób dowiem się czy mam szanse...
    Co te wakacje robią z człowieka - lody, późne kolacje i leżenie na plaży 6h. ;) )
    Pozdrawiam i 3mam kciuki za nas wszystkie! Damy radę :)

  • Zgłoś nadużycie
    Jasmina (Gość), 15 września 2009, 14:55

    Jeszcze tylko dodam że nie wiem dlaczego tak wybrzydzacie.... Osobiście mogłabym zrezygnować ze wszystkich przypraw - i robię to. Mi psują one smak ;| Wiem, wariatka ze mnie.

  • Zgłoś nadużycie
    Margo (Gość), 15 września 2009, 19:03

    Cześć Dziewczyny. Ja jestem właśnie na 7 dniu. To w sumie ten najgorszy bo dziś nie ma kolacji. Czuję się rewelacyjnie. Nie chodzę głodna. Nie narzekam na brak sił. Może faktycznie jestem lekko słabsza. Zaraz idę na fitness. Jak narazie schudłam ok 3kg. Ciężko mi powiedzieć dokładnie bo przed dietą ważyłam się na innej wadze.

    Jasmina- myślę że możesz schudnąć na tej diecie 5kg. Wystarczy jej przestrzegać i dodać do tego aktywność. No i nie zapominać że po tej diecie jeśli chcesz utrzymać efekty musisz uważać na ilość spożywanych kalorii. Większość ludzi od razu wraca do swojego złego trybu odżywiania i jo-jo gwarantowane.
    Powodzenia wszystkim!!!

  • Zgłoś nadużycie
    Margo (Gość), 15 września 2009, 19:06

    Warto też zainwestować w kompleks witamin i dodatkowo magnez z wit B6. Dieta nie dostarcza dużej ilości witamin a kawa niestety wypłukuje nam magnez :(

  • Zgłoś nadużycie
    Jasmina (Gość), 15 września 2009, 21:49

    Margo - powiedziałaś niewiele ale podniosło mnie to na duchu i dało nadzieje :) )

  • Zgłoś nadużycie
    Gość (Gość), 16 września 2009, 9:07

    Mam pytanie, a właściwie kilka:
    - duży befsztyk, tzn. ile ?? ? 100g czy 1kg
    -sałata to główka czy 2liście ?? ?
    Może ktoś mi określić przybliżone ilości ?? ?
    Z góry dzięki

Dodaj komentarz

Newsletter

W każdy czwartek prześlemy na Twój adres email darmowe podsumowanie jak schudnąć i poprawić sylwetkę.

Najpopularniejsze w Diety

Ostatnio na FitnessOnline.pl

  • Reeaktywuj swoje sportowe ja!
    Reeaktywuj swoje sportowe ja!

    Odkryj nowy, świeży wymiar fitness Reebok Jukari Fit To ...

  • Układanie jadłospisów
    Układanie jadłospisów

    Codziennie powinniśmy dostarczać organizmowi wszystkich ...

  • Napoje po treningu
    Napoje po treningu

    To, czym gasisz pragnienie, może złagodzić ból, dodać ...

  • Lampka wina wyszczupla
    Lampka wina wyszczupla

    Lubisz wypić lampkę wina przed snem? Dobra wiadomość. ...