Witaj na FitnessOnline.pl!
Na ratunek osobom ciągle odchudzającym się bez ...
Dieta oczyszczająca poprawia nastrój, przywraca blask ...
Jest to dieta bardzo prosta i nie skomplikowana w ...
Zapomnij o kalorycznych przekąskach i dużych porcjach ...
Kuracje oczyszczające to bardzo dobry wstęp do diet ...
Odkryj nowy, świeży wymiar fitness Reebok Jukari Fit To ...
To, czym gasisz pragnienie, może złagodzić ból, dodać ...
Lubisz wypić lampkę wina przed snem? Dobra wiadomość. ...
Nordic Walking to bardzo młoda dyscyplina sportu, ale już ...
ja mam dzień drugi i 1,5 kg mniej. ale to pewnie dlatego że ćwiczyłam.
Monka, nie siedźcie w domu i nie patrzcie na jedzenie, tylko idźcie na spacer, do znajomych. : )
Dzisiaj tez mój drugi dzień i nawet w porządku się czuje ale przyznam ze czekałam do obiadu już bardzo wygłodniała.
Startowałam z waga 62,2 a teraz już widzę 60,6 rano widziałam 60,1 ale to wiadomo organizm był pusty. Magda skoro razem wystartowałyśmy to mam nadzieje ze razem dotrwamy
kolacje zaczynam za 45 min i przyznam ze nawet nie czuje głodu a wiec to chyba dobrze
trzymam kciuki za każdą z was i za siebie też żebym się nie poddała
Hey dziewczynki
Narazie się nie warzę poczekam jeszcze kilka dni . Ja tez zaczynam z waga 62kg ciekawe ile uda się schudnąć.Za każdym razem kiedy mam ochote skubnąć cos sobie , myśle o tym co juz sobie odmówiłam i pomaga
Ale wytrwam do końca ! tego życze sobie i Wam
POWODZENIA!
Dzisiaj mój drugi dzień
dziś mija dzień trzeci, a właściwie zacznie się czwarty. gdy ważyłam się rano to przez te dwa dni spadło mi dwa kilo. zważę się rano i zobaczymy co pokaże.
Paulina, zamierzam wytrwać do końca, i cieszę się ze mam towarzyszkę, bo to trochę motywuje.
avia i magda, jak Wam idzie? ja tez zaczelam 02.01.10- tak jak Wy
jeszcze sie nie wazylam, zrobie to w sobote, po pelnych 7 dniach. czuje, ze spodnie robia sie luzne
mam 177cm wzrostu, waze 66kg. moj cel to 4-6kg, nie wiecej. jak na razie jest dobrze. dzisiaj rano tylko bylo mi troche niedobrze, ale to chyba dlatego, ze wstalam bardzo wczesnie... poza tym nie cierpie kawy i od niej samej juz mnie mdli... pozdrawiam i zycze silnej woli
A jutro 5 dzień
i póki co bardzo dobrze się trzymam
już dawno jestem po kolacyjce a czuje się bardzo pełna
ważyłam się właśnie przed chwileczką i 59,3 ( a rano waga wskazywała 58,9
) więc reasumując 3 kg na 4 dni uważam za dobry wynik
ale przyznam że pełną satysfakcje odczuje jak zobaczę na wadze upragnione 55
myślę że we we dwie zawsze raźniej i łatwiej, bo jakby na to nie patrzeć podwójna motywacja jest
pozatym zamierzam zostawić post w stylu "udało mi się ukończyć dietę i zrzucić X kg"
I ja Magda nie zamierzam się poddać a wytrwać do końca
Powodzenia dla wszystkich
hmm... poczytałam sobie dokładnie i ... od jutra ruszam
Mam w planach 10 kg zgubić, które po ciązy mi zostało
Może się uda
) Prawde mówiąc jakośc sceptycznie podchodzę do tego bo czego ja to już nie próbowałam... 7 miesięcy temu urodziłam synka i zostało mi wszędzie dodatkowych kilogramów. Zastanawiam sie tylko czy dieta ta nie wpłynie w negatywny sposób na moją astmę...
Trzymajcie za mnie kciuki :>
Tak więc jutro START
Ja kończe dziś 4 dzień ^^...a na wadze juz prawie4 kg mniej... trzymam sie rozkładu jazdy sumiennie i choć pełno pokus - to jestem twarda... szczerze to mimo tego że mam 180 cm wzrostu i sporo do zrzucenia to w zasadzie nie czuje głodu (szczególnie jak opije sie wody)... a tego sie najbardziej bałam
... ale najgorsze przede mną, bo 5 i 7 dzień mnie najbardziej przerażają :O
... Czytałam że dobrze jest ćwiczyć, choć nie przesadzać bo organizm jest teraz osłabiony... więc codziennie brzuszki i wspinanie się do mieszkania na 9 piętro
... jak wytrwam te 13 dni, to zastosuje diete 1300 kalorii i 5 posiłków i ruszę na siłownie (po miesiącu przerwy)... na samej siłowni/wellness, bez jakieś konkretnej diety, tylko nie obżerając się, schudłam w ciągu 2 miesięcy 6 kg - wiem że z dietą byłoby lepiej ale jakoś nie miałam tyle samozaparcia... teraz wreszcie chyba mam
Powodzenia życzę wam dziewczyny (i sobie też) ^^
Trzymam kciuki
zaczynam od poniedzialku, to juz postanowione!!!!!!!
? Zawsze z kims to troszke latwiej.
Jest ktos chetny do rozpoczecia tej cudownej diety ze mna
Nigdy w życiu!!! po 10 dniach czułam się jak 80 letnia babcia, schudłam jakies 3,5 kg a wróciło 6kg.Odradzam, przez tą dietę rozregulował mi się metabolizm i teraz wolniej chudnę na normalnej diecie 1200kcal.
Hej. Ja diete stosowałam 4 lata temu i wtedy schudłam ok 7 kg. Mam nadzieję że i teraz pozbędę się minimum7 kg, choć najwaznejsze jest to zebym dobrze czuła się w swoim ciele(dlatego nie waże się wogóle)
ale kupiłiłam i łyknęłam witaminy i wszytsko wróciło do normy. Wiec jeślei ktos zaczyna tą diete to niech koniecznie zaopatrzy sie w magnez i np. vitaral lub centrum.To wzmacnia bardzo.
Dzis 5 dzień . Rano myśłam ze zemndleje
Pozdrwiam ! Życzę powodzenia tym którzy razem ze mną sie "męczą" na diecie
Sylwia
długo mnie nie było- nauka. i oczywiście musiałam przerwać dietę bo miałam wazny sprawdzian a nie miałam sił żeby się nauczyć. zero koncentracji. do tego moja mama zauwazyła że znów się odchudzam i mnie zmusiła do jedzenia. przerwałam na dniu 5 i już schudłam 4 kilo. jestem bardzo niezadowolona, i zastanawiam się czy mogę zacząć od nowa? można powiedzieć że 5 dnia już zjadłam normalny obiad, więc chyba nic mi się nie stanie. : (
hej dziewczyny!!! ja mam za sobą 3 dzień wytrzymuje i to nawet bez wiekszych problemów. Oczywiście pokusy są wieeelkie, największe wtedy kiedy wstaje do synka nocami by go nakarmić. Pomaga wtedy woda, którą mam zawsze przy sobie. Na wadze ok. 1.5 kg mniej ale najważniejsze jest to, że czuje sie lekka
Staram się nie myslec o jedzeniu. Z tych porcji, które są w jadłospisie powiem szczerze, że jak dla mnie są wystarczająco "zapychające". Ja zamiast steku, gotuje sobie bez żadnych przypraw 1 pojedynczą pierś z kurczaka - jest wystarczająca. To tyle... Trzymam za Was kciuki i może znajdzie się ktoś, kto też jest na tym samym etapie co ja....?
5ty dzień za mną ^^ i kolejny (5) kilogram prawie mniej... troche dziś zgrzeszyłam bo dodałam do wody od gotowania obiadowej ryby troszke soli... bez, nie dałabym rady tego zjesc chyba ^^ Biorę witaminy i czuję sie tak jak zazwyczaj, choć może odrobinę bardziej senna jestem... a może za długo w nocy siedze po prostu
Najgorsze dni przede mną :O Ale jak sobie pomyśle że może uda mi się utrzymać ten, albo jeszcze lepszy efekt na dłużej, to moje morale idą do góry i wierze że się uda dotrwać do końca
Powodzenia
Ja chyba zacznę od dziś! Właściwie miałam wczoraj zacząć ale wahałam się ze względu na przeziębienie i ból gardła. Jednak zdecydowałam nieodwołalnie że zacznę od dziś rana bo dłużej nie mogę czekać.Mam 154 cm wzrostu i ważę 61 kg, to stanowczo za dużo już w żadne ubrania się nie mieszczę, to się musi zmienić i to prędko! Marzę że w końcu kiedyś uda mi się schudnąć do upragnionych 40 kg. A w ogóle kiedyś zrobiłam dietę po której przytyłam, a nic nie podjadałam!!! Więc zastanawiam się czy i tym razem tak nie będzie.
szarebajki,
jęsli będziesz się dokładnie dostosowywać do tej diety to na pewno schudniesz, jeśli dołozysz ćwiczenia schudniesz o wiele więcej. Najlepiej jest ćwiczyć rano, bo wtedy organizm spala najwięcej kalorii. tylko po diecie musisz uważać, i broń boże nie zacząć jeść jak wczesniej bo wszystko wróci ze zdwojoną siłą.
też zaczynam od dzisiaj, mam o wiele większą motywację niż kilka dni temu, postaram się żeby tym razem mama mnie nie przyłapała. ; ) powodzenia.
No taki mam zamiar: dokładnie się stosować!, Niestety do ćwiczeń się raczej nie zmuszę, zresztą nie mam warunków, szkoda
. Fajnie że zaczynamy obie dzisiaj. Trzymam za Ciebie kciuki Magdo, no mam nadzieje że mama Cie nie przyłapie, i że obie skończymy z powodzeniem nasze diety. Też kiedyś zawsze miałam z mamą kłopoty w kwestii żywienia się, ale teraz mieszkam sama wiec kłopotz głowy nikt mi się nie wtrąca do tego co robie. W sumie to moja druga dieta w życiu, przedtem zawsze stosowałam głodówki 14 tygodniowe, ciekawe ile schudnę. Obym w ogóle coś schudła. powodzenia Magdo!
głodówki oczywiście 14 dniowe miały być hihi czyli dwu tygodniowe
Hej, muszę się przyznać że ja z kolei zmodyfikowałam swoja dietę
a właściwie najgorszy jest 5 i 6 dzień ;/ wiec zjadłam o jeden posiłek więcej (płatki z mlekiem) bo przyznam szczerze ze jak wstałam rano i zakręciło mi się w głowie to pomyślałam "pieprze to wszystko jak to tak ma wyglądać" no i zjadałam te płatki a potem normalnie wszystko tak jak pisze i co? I nic nie przytyłam
jak stanęło na 58 kg tak stoi dalej a dietę stosuje dalej, tak ze moja rada, wszystko jest dla ludzi ale z rozsądkiem
Witaminy witaminami ale jak czujecie się mega osłabione to "walić" dietę i zjeść coś małego bo pamiętajcie że liczy się ZDROWIE i ROZSĄDEK
przede mną jeszcze 3 kg do zrucenia i wiem ze to zrobię
a jak się dieta zakończy to fitness i siłownia dla utrzymania figurki
papatki dziewczyny !!
pozdrawiam
Witam, od jutra zaczynam ta diete i mam pytanie. Czy wiedza Panie moze co zrobic, aby piersi tak nie schudły?
Natala w tym właśnie tkwi szkopuł że nie da się tego kontrolować, przy najmniej nic mi o tym nie wiadomo (nie biorąc pod uwagę modelowania ciała na siłowni). I pamiętaj że większe piersi zawsze powiększają optycznie całą sylwetkę, i postarzają, i obierają lekkości postawie. Ponadto są nienaturalne czyli kiczowate a przy tym nie estetyczne i nie modne.Oczywiście gusta są różne.
Witam,od dziś zaczynam dietę
Kiedyś już ją stosowałam i schudłam 6 kilo ,teraz mam zamiar schudnąć nieco więcej gdyż po świętach troszkę kilogramów się nazbierało.Mam nadzieję, że moja motywacja będzie tak duża, że nie złamię się w trakcie trwania diety.Trzymam kciuki za Ciebie Natalio.
Ludzie-dzisiaj zaczynam-jak czytam te komentarze to już sam nie wiem czy jest sens,ale co tam jak nie teraz to kiedy!
Poranne ważenie 145 kg.Wzrost 190cm.Od samego czytania już jestem głodny.Boże miej mnie w swojej opiece!!!
JAK tu zapomnieć o KFC o stekach wołowych schabikach z kością "wiadrze ziemniaków"> JAK TO MÓWIŁ ZYGMUNT HAJZER IDZ NA CAŁOŚĆ!!!!!!!!!!
Hej Hej ^^
U mnie 8 dzień się zaczyna.. już prawie 7kg na minusie :O Jestem w szoku i super happy ale jednocześnie już troszkę zmęczona.. gdyby nie witaminy które jem to pewnie bym już odpadła
... 7 dzień: herbata+kawałek miąska+woda nawet nie był taki zły.. dop koło 22 zaczęło mi burczeć w brzuchu hehe ^^ Ale psychicznie jakoś nie czuję głodu, choć łakomczuch ze mnie straszny, ale może to dlatego że mam sporo stresu wiec ogolnie nie mam czasu na myslenie o jedzeniu... jeszcze tylko 6 dni... Trzymajcie kciuki
Wytwałości wszystkim życze
@ szarebajki: pierwsze słyszę co by duży biust postarzał (o ile nie chodzi o 13 latki
)... sama mam ledwo średnie C... a piersi w dobrze dobranym staniku, czy to miesczka B czy F zawsze ładnie kształtują sylwetke... lekkości postawie odbiera wszystko co ma duży nadmiar kilogramów, zarówno brzuchol (z którym sama bardzo walcze), pupa, ramiona czy piersi wiszace do kolan w rozciagnietym staniku... bez żadnych podtekstów - mi się podobają duże piersi u kobiet i często im ich zazdroszczę (nie mówie o jakis mega mega bo te potrafią utrudnić życie)... ale to jak sama stwierdziłaś - kwestia gustu
) i nie mogłam wypowiedzi dot cycuszków zostawić nieskomentowanej heheh ^^
(przepraszam wszystkich za czepialstwo ale ogólnie wkurzona chodze hehe (ciekawe czemu
no i dzień drugi. nie ważyłam się jeszcze, postanowiłam że będę się ważyć co 4 dni, wtedy efekt będzie lepszy, a jesli mało spadło to nie będę się dołować, dlaczego nie więcej. powiedziałam mamie, że przeszłam na dietę i żeby nie wciskała mi jedzenia, więc może tym razem wytrwam. postanowiłam też, że będę starała się przebywac jak najmniej w domu, wtedy nie będę miała okazji patrzeć na jedzenie. marzę żeby zrzucić z 6 kilo, chociaż moje bmi pokaże wtedy niedowagę, ale wydaje mi się, że wtedy będę czuła się najlepiej. pozdrawiam ; )
pierwszy dzien za mna, nie bylo latwo.........
ide spac by nie myslec o jedzonku, jutro napewno bedzie lepiej
Hej ! Witam wszystkich na DK wlasnie mija moj piaty dzien czuje sie bardzo dobrze tylko dzisiaj dopadla mnie straszna ochota na slodycze normalnie az mnie trzeslo, szczegolnie jak kroilam placki dla kolegow mojego syna, ktory dzsiaj skonczyl 9 lat. Trzymalo mnie tak az 4h myslalam ze zwariuje. Nie wiem dlaczego bo ogolnie to za slodkim nie szaleje.Jadam zadko i wybiorczo. No ale dalam rade mam tylko nadzieje ze to sie nie powtorzy. Mam pytanie czy znacie moze jakas diete, ktora bym mogla zastosowac jak skoncze DK, chodzi mi o max. diete 2 tyg.zebym mogla zgubic tak z3kg? Bardzo prosze o rade i z gory dziekuje!! Pozdrawiam wszystkich dietujacych!!
Hej ja tez dzis zaczelam! bylo ok ! Bylam dzis na silowni . Bede chodzic codziennie jak dam rade! Mam zamiar schudnac 8 kg ale jak by dalo rade 10 to woogole mega by byloooooo!!!! aaaaaaj mam nadzieje ze sie uda! 3majcie sie. JutRO kolejny dzien do przodu!
hej jestem na diecie 7 dzień dzisiaj, mam 160 cm wzrostu i przed rozpoczęciem diety ważyłam 68 kg w wakacje aż 72kg. dzięki diecie obecnie mam jakieś 3 kg mniej ok 65 kg, do końca diety chciałbym schudnąć tak do 60 kg. nikt mi nie wierzy że tak dużo ważę bo nie wyglądam na tyle, ale u mnie problemem są umięśnione uda których nabawiłam sie biegając w podstawówce i w gimnazjum. tkanka tłuszczowa sama w sobie dużo nie waży to właśnie mięśnie pokazują naszą faktyczną wagę. za 1,5 roku planujemy ślub z narzeczonym i do tego czasu chciałbym jeszcze zrzucić tak do 55 kg. dodatkowo piję ok 5-6 filiżanek czerwonej liściastej herbaty ma ona właściwości odchudzające, wspomaga spalać nagromadzoną "starą" tkankę tłuszczową, ale nie należy przesadzać z ilością wypitej herbaty bo może powodować biegunkę. po diecie tez będę ją pić bo jak czytałam o jeje własciwościach to mozna zrzucic przez mieciąc od 3 do 12 kg. wcinam witaminki, bo gdy byłąm na niej 3 lata temu ( schudłam 6 kg) ale niestety nabawiłam się anemii, zresztą ja mam do niej skłonności wiec u mnie to norma. dlatego teraz zrobiłam badania przed jej rozpoczęciem. Moja dieta dotknęła również mojego narzeczonego bo jak gotuje moje specyfiki to na 2 porcje bo nie chce mi sie gotować dwóch rożnych obiadów. jedyne co nas różni to ze on pochłania słodycze, ale stwierdził ze lżej się czuje i tez ma mniej o jakiś kg. Szkoda tylko ze śnieg na dworze bo chętnie wspomogłabym dietę bieganiem, teraz dużo siedzę przed kompem bo skrobie powoli prace dyplomowa,
pozdrawiam wszystkich stosujących i trzymam za nas kciuki.
uff... 9 dzień za mną... waga wciąż spada, choć już nie w takim tempie jak kilka dni temu... dziś czuję się świetnie, aczkolwiek wczoraj było okropnie... to chyba po tej niedzieli która jest raczej głodówkowa niż 'małokaloryczna' ^^ organizm mi odmówił posłuszeństwa... nic siły nie miałam, a obiadowych brokułów nie byłam w stanie przełknąć :/ na dodatek kilka godzin musiałam przedzierać się przez nieodśnieżone chodniki i jak wróciłam do domu to czułam się jakbym co najmniej maraton przebiegła
Ale zjadłam podwójnie witaminy, magnez i cos tam jeszcze i dziś nie było śladu zmęczenia... jeszcze 4 dni ^^ ... a kumpela powiedziała że płaszcz na mnie wisi
hehehe
Powodzenia i wytrwania
Ja stosowałam dietę kopenhaską już nie raz. Przeważnie chudłam 6-8 kg. Ostatnio dwa miesiące temu, wynik -8kg
Zmieniłam znacznie sposób odżywiania i od jej zakończenia schudłam jeszcze kolejne 8kg. Nic nie wskazuje na to abym miała się złamać. Nie mam ochoty na słodycze, no może raz na dwa tygodnie zdarza mi sie zjeść jakieś ciastko.
Im więcej mamy do stracenia, tym większe będą efekty.
Polecam dietę, szczególnie osobom, które chcą mocno wejść w swoją przygodę z odchudzaniem
Czesc dziewczyny! Jak idzie? u mnie juz 12 dzien! bardzo dobrze sie trzymam, chociaz zdarza mi sie marzyc o czekoladzie... Wazylam sie po pelnych 7 dniach i -3,600kg. Teraz zwaze sie dopiero po zakonczeniu diety. Spodnie luzne, faluja na pupie
Jestem zachwycona!
Witam wszystkich i łączę sie w bólu.
Ja zaczęłam dzis i na razie nie jest żle.
Próbowałam pół roku temu ale ponieważ byłam świeżo po innych dietach, nie dałam rady.
Zrzuciłam juz z zalecanych 20kg ( opinia lekarzy!) 9 i ciągne dalej.
Bardzo chce wytrwać, najlepiej skutkuje u mnie dieta Cambridge ale jest w obecnej chwili dla mnie za droga ( tydzien to około 280pln). boje się wieczoru ale już zaplanowałam ciężkie prace domowe ( prasowanie!) celem zajęcia rąk i mysli. Będę relacjonować na bieżąco. Trzymam kciuki za wszystkich!
A startuje od 81.7-kg , wzrost 168cm więc troche mnie za dużo!