Witaj na FitnessOnline.pl!

Witaj na forum FitnessOnline.pl!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

A ja się nie odchudzam...tylko odtłuszczam!

Zgłoś nadużycie #1 12 kwietnia 2009, 18:27

Agusia

Fitnesska

avatar Posty: 20 Podziękowania: 1
Odchudzać to się można ważąc 65kg...a ja ważę..hmmm..tyle,że muszę się odtłuszczyć :) Każda kobitka która nie opala się w stroju na plaży ze strachu przed Obrońcami Praw Zwierząt(*patrz poniżej) wie o co chodzi... :) Muszę się jednak pochwalić pierwszymi sukcesami-91 dzień diety i jakieś 14kg.mniej mnie.Jak zejde do 65kilo to będe szczęśliwa jak dziecko,do tego czasu musze jednak zgubić jeszcze dużo sadełka..naprawdę dużo.Nie jestem kolejną histeryczką z kilogramem nadwagi.Jam jest pełnowartościowy grubas...ale mam nadzieję,że nie do końca życia :)
*Jak bym wyskoczyła w stroju na plaże to OPZ wzięłoby mnie za wieloryba i próbowało wturlać z powrotem do wody!

Zgłoś nadużycie #2 12 kwietnia 2009, 18:58

Agusia

Fitnesska

avatar Posty: 20 Podziękowania: 1
Właśnie przejrzałam inne dzienniki i padł na mnie blady strach...bieganie,treningi,ćwiczenia...a ja nic z tych rzeczy!Biegam tylko jak mnie gonią :) Uwielbiam pływać i to by mi najbardziej pasowało ale za zimno by nad morze wyskoczyc a na basen mnie nie stać teraz(bezczelnie uwalili mi etat w pracy).Obiecałam sobie jednak,że zacznę bardziej się ruszać jak odtłuszczę się na tyle,by było mi lżej.Teraz musi wystarczeć dieta,spacerki i serum wyszczuplająco-magiczne...jak mi brzuch przestanie wisieć to będzie magia :) .Tak poważnie to jestem leń i wolę swoim sposobem walczyć z tłuszczem.Po co rzucać się z motyką na słońce.
W dniu dzisiejszym(WIELKANOC)moja sytuacja przedstawia się następująco:
DIETA:1000kcal
DZIEŃ DIETY:91
PRZEWIDZIANE KALORIE NA DZIŚ:1184
WAGA RANO:91KG
SPACER:3KM...W PANTOFLACH,BO NIE PRZEWIDZIANY :)
ZRZUCONE KILOGRAMY:14
cytuj 1 użytkownik podziękował za tę wiadomość
Użytkownicy, którzy podziękowali: lacri

Zgłoś nadużycie #3 15 kwietnia 2009, 15:30

lacri

Na starcie

avatar Posty: 1 Podziękowania: 1
no tak podziękowania wysłane, ale jeszcze dopisze dlaczego dziękuję :) otóż DZIĘKUJĘ za motywację! :*:*:*:*
ps
powodzenia w dalszej walce z tłuszczykiem :) - ja właśnie zaczynam :) pozdrawiam słonecznie :)

Zgłoś nadużycie #4 19 kwietnia 2009, 20:46

Agusia

Fitnesska

avatar Posty: 20 Podziękowania: 1
Nawet nie wiedziałam,że kogoś zmotywuję..ale milusio mi się zrobiło..dlatego dziękuje za podziękowanie :) Mam dwie dobre wiadomości!
1-kupiliśmy sobie z mężem rowery,na raty i w super cenie!Już wypróbowaliśmy,jeżdzi się super.Tak się napaliłam na zmianę życia na zdrowsze,że nawet licznik do roweru wzięłam.Dzięki czemu wiem,że do pracy mam 1.5km...hm..
2-w najnowszej SUPER LINII zaczyna się konkurs na odchudzanie,wypełnie kupon i wyślę wraz ze zdjęciem..a może akurat coś tam wygram.Konkurs potrwa 3miesiące,ostatniego lipca podsumuję ile schudłam,przewiduję 10kg.
DIETA:nadal 1000kcal
DZIEŃ DIETY:98
KALORIE DZISIAJ:940
WAGA RANO:88,8kg.
RUCH:rowerkiem do pracy i z...
ZGUBIONE KILOGRAMY :p onad 16!

Zgłoś nadużycie #5 20 kwietnia 2009, 20:16

JESTES_SZALONA

Mistrzyni treningu

JESTES_SZALONA awatar Posty: 58 Podziękowania: 4
Agusia napisał(a):
Dzięki czemu wiem,że do pracy mam 1.5km...hm..


A ile zajmuje Ci zwykle dojście do pracy?

Zgłoś nadużycie #6 20 kwietnia 2009, 20:42

Agusia

Fitnesska

avatar Posty: 20 Podziękowania: 1
JESTES_SZALONA napisał(a):
A ile zajmuje Ci zwykle dojście do pracy?

Spacerkiem 15minut maksymalnie,ale rowerkiem jest szybciej i fajniej.Mam frajde jak dziecko.

Zgłoś nadużycie #7 2 maja 2009, 23:01

Bjanka

Na starcie

avatar Posty: 1 Podziękowania: 0
Witam serdecznie Agusiu i odrazu Ci gratuluję motywacji, wytrwałości i pogody ducha jaka Ci towarzyszy przy odchudzaniu. Ja przy wzroscie 163cm ważę 80kg masakra ale sama sobie to zafundowałam.
Agusia mam pytanie czy możesz mi poradzić, jak radzić sobie z napadami głodu, które przy odchudzaniu dość czesto miewam?
Nie ma mocnych ja też się biorę za siebie.
Pozdrawiam wszystkie walczące z tłuszczem :)

Zgłoś nadużycie #8 3 maja 2009, 18:17

Agusia

Fitnesska

avatar Posty: 20 Podziękowania: 1
Bjanka napisał(a):
Witam serdecznie Agusiu i odrazu Ci gratuluję motywacji, wytrwałości i pogody ducha jaka Ci towarzyszy przy odchudzaniu. Ja przy wzroscie 163cm ważę 80kg masakra ale sama sobie to zafundowałam.
Agusia mam pytanie czy możesz mi poradzić, jak radzić sobie z napadami głodu, które przy odchudzaniu dość czesto miewam?
Nie ma mocnych ja też się biorę za siebie.
Pozdrawiam wszystkie walczące z tłuszczem :)

Ja jem tyle by nie chodzić głodna i to jedyne wyjście i rada jaką mogę dać:co najmniej 4posiłki dziennie ale mało kaloryczne np.
śniadanko:serek lekki z rzodkiewką(pęczek)i 4kromki pieczywa lekkiego
2śniadanie :o woc i jogurt owocowy light
obiad:zupa ogórkowa na bulionie z chudym jogurtem i piersią kurczaka
podwieczorek:miseczka zupy ogórkowej
kolacja:twaróg chudy(połowa opakowania)z papryką małą i jogurtem chudym,4kromki pieczywa lekkiego!
Dawno tu nie zaglądałam bo widać mnie na innym forum.Co nowego?hm..ważę 87,2kg co znaczy,że w te 113dni diety zgubiłam koło17-18kilo!!!pozdrawiam wszystkich!

Zgłoś nadużycie #9 5 maja 2009, 11:00

mała_miss

Na starcie

mała_miss awatar Posty: 8 Podziękowania: 0
Bardzo Ci kibicuję i trzymam kciuki!! Pisz codziennie, to będzie Cię motywować i pilnować :)

My oczywiście też!

Zgłoś nadużycie #10 20 maja 2009, 12:35

Agusia

Fitnesska

avatar Posty: 20 Podziękowania: 1
Na dzień dzisiejszy ważę 83.2kg..dieta nadal bez problemu.Polubiłam lusterko bo mogę w nim podziwiać rezultaty :) Razem ze mną schudł mój mąż(14kg!) bo zmieniłam nasz sposób odżywiania i lodówka właściwie świeci pustkami-nie ma nic na zapas :) POZDRAWIAM!
p.s-codziennie piszę na innym forum i dlatego tu wpadam okazjonalnie.